w wersji le-kobieta-podróżująca oprócz krzywej grzywki i jaskrawych paznokci mam jeszcze na oko siedemnaście lat, nieco za krótkie spodnie, czerwone trampki, lekko nadprutą pasiastą torbę i cała jestem z niedokończoności.
ponadto czuć ode mnie czosnek (dlaczego nie czuć pomidorów i bazylii..?), więc niewiele się odzywam.
i jeszcze mam malutką cichą nadzieję, że limit dziwnych współpasażerów
(w tym m.in. śląskiego kierowcy tirów kolekcjonującego szklane kule czy też pana od wiśniowej tapicerki w samochodzie marylin monroe)
został choć troszkę wyczerpany.














